Jak kupisz auto lub pralkę, to w trakcie ich użytkowania masz szansę sprawdzić wcześniejsze informacje marketingowe i deklaracje sprzedawcy. A kiedy przekonasz się o jakości ubezpieczenia? Albo na końcu umowy (jak coś się zdarzy lub jak dożyjesz końcowej daty) albo teraz czytając treść umowy. Żeby uniknąć rozczarowania sprawdź Ogólne Warunki Ubezpieczenia. Poniższe fragmenty OWU są najistotniejsze:
ZAKRES UBEZPIECZENIA, czyli za jakie sytuacje firma deklaruje wypłacić pieniądze.
Zwróć uwagę czy ochrona dotyczy każdej „śmierci” czy „śmierci wskutek wypadku”. Wypadki są stosunkowo rzadkie (czasami spektakularne), ale skoro chodzi o „przyczynę zewnętrzną” to znaczy, że nie będzie wypłaty za śmierć wskutek choroby lub zgon z przyczyn naturalnych. A gdy umowa dotyczy „śmierci w wypadku komunikacyjnym” (co statystycznie jest jeszcze rzadsze), to umowa nie uwzględnia np. upadku ze schodów, porażenia prądem, wypadku w górach, poślizgnięcia się w łazience, …
Inny składnik umowy może dotyczyć „uszczerbku wskutek wypadku”. Tylko że jedna firma przewiduje wypłatę za złamanie kości lub uszkodzenie więzadła (nawet niekoniecznie jego zerwanie), a inna uwzględnia w swojej umowie tylko złamania. Ponadto zwróć uwagę czy Twoja umowa uzależnia wypłatę od oceny komisji lekarskiej po zakończeniu leczenia („utrwalony uszczerbek na zdrowiu”).
Jeśli masz ubezpieczenie „pobytu w szpitalu”, to sprawdź czy Twoja firma określa minimalny okres hospitalizacji dla wypłaty oraz czy nie chodzi tylko o hospitalizazję wskutek wypadku (czyli bez zawału, nowotworu lub zapalenia wyrostka robaczkowego). Albo czy ochrona dotyczy tylko oddziałów leczniczych czy również rehabilitacyjnych. No i czy jest też ujęty pobyt na oddziale psychiatrycznym lub powikłania ciąży (bo zwykle stanowią one wyjątek).
OGRANICZENIA ODPOWIEDZIALNOŚCI czyli wyjątki, w których firma nic nie wypłaci.
Każda firma w Polsce ma prawny obowiązek odmówić wypłaty za: (A) śmierć wskutek samobójstwa oraz za (B) skutki zatajenia informacji na etapie wnioskowania o ubezpieczenie. Oba zapisy dotyczą pierwszych kilku lat od zawarcia.
Ale wiele firm wpisuje też inne wykluczenia, np.: (c) atak terrorystyczny, (d) działania wojenne, (e) strajki, zamieszki i inne niepokoje społeczne, (f) skutki działania siły wyższej, np. pandemia, (g) wpływ alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, (h) uprawianie ryzykownego sportu lub hobby. A nasza firma nie ma takich wykluczeń w ubezpieczeniach na życie.
A co gdybyś przyglądał się jakiemuś marszowi, który niespodziewanie zamieni się w bijatykę i będą rzucane kostki brukowe? Albo czy gra w szachy z nadpobudliwym przeciwnikiem jest „ryzykownym sportem”? A co z jazdą na nartach po wypiciu „herbaty z prądem” lub szusowaniem poza wytyczonym szlakiem?
Bywa nieraz, że ubezpieczyciel nawet nie próbuje oceniać ryzyka u danego klienta – wystarczy, że zawrze w OWU zdanie „jeśli zdarzenie ubezpieczeniowe ma związek przyczynowo-skutkowy ze stanem zdrowia klienta sprzed (!) daty zawarcia polisy, to firma jest wolna od odpowiedzialności”. Czyli nie muszą sprawdzać Cię PRZED podpisaniem umowy, skoro PO fakcie (np. zawał serca) da się wypomnieć klientowi niestandardowy stan zdrowia (choćby nadciśnienie krwi lub nadwagę) – wystarczy sprawdzić historię medyczną klienta już po zdarzeniu.
A w umowach firmy Unum będzie najmniej wykluczeń w Polsce. WYPŁACAMY za śmierć wskutek ataku terrorystycznego, wojny o ile byłeś cywilem, za AIDS, za koronawirusa i inne epidemie, za zażycie jakichkolwiek leków. Gdybyś jechał na nartach bez kasku, będąc po kilku grzańcach i jeszcze w piątek trzynastego – też wypłacimy świadczenie.
WIELKOŚĆ ŚWIADCZENIA lub SUMA UBEZPIECZENIA, czyli jaka ma być kwota wypłaconych pieniędzy.
Nieraz klienci pytają mnie o ofertę konkurencji „na raka”. Otwieram OWU i widzę, że nie o każdy nowotwór chodzi (tylko dla wymienionych narządów albo tylko te złośliwe). Ponadto wypłata z polisy miałaby być dzielona na części, np.: 20% kwoty za diagnozę, 20% za operację guza, potem ileś za radioterapię i ileś za ewentualną chemioterapię. Reszta rok po zakończeniu leczenia onkologicznego. Innymi słowy byłoby trzeba mieć dużego pecha, żeby mieć 'szczęście’ dostać większą część z deklarowanej kwoty na polisie…
Dla porównania w Unum wypłata jest należna w całości za sam fakt wystąpienia nowotworu (niezależnie od zaatakowanego narządu) lub innych poważnych chorób.
Oceniając umowy ubezpieczeniowe zadaj sobie pytanie „jakiej kwoty bym potrzebował w określonych sytuacjach, by ADEKWATNIE zabepieczyć siebie i bliskich?”
SKŁADKA oraz GWARANCJA WARUNKÓW, czyli czas obowiązywania i warunki kontynuacji.
Koniecznie sprawdź na jaki okres są gwarantowane (1) TA składka i (2) TAKIE warunki ubezpieczenia. Jeśli umowa jest TERMINOWA (np.1-roczna lub 5-letnia), to po tym okresie firma potraktuje Cię jako starszego klienta, więc cena będzie wyższa (przy zachowanej kwocie ubezpieczenia). Ponadto wiele firm będzie wtedy ponownie oceniało Twój aktualny stan zdrowia i mogą nie chcieć kontynuować umowy (zostaniesz na lodzie).
A jeśli to umowa „długofalowa”, to sprawdź czy Twój ubezpieczyciel oferuje Ci ochronę BEZTERMINOWO czy NA CAŁE ŻYCIE. Ten pierwszy rodzaj umów może zakończyć zarówno klient jak ubezpieczyciel! Nasza firma ma tylko ten drugi rodzaj – ochrona dożywotnia. Unum nie będzie mogła wypowiedzieć umowy ani zmienić ceny (choć klient zawsze może to zrobić). Wypłata świadczenia na pewno kiedyś nastąpi, skoro wszyscy kiedyś… umrą.
Jeszcze inną grupą produktową są ubezpieczenia NA ŻYCIE I DOŻYCIE, gdzie „jak się nic nie stanie” to również ma być jakaś wypłata. Sprawdź tylko czy ten przyszły kapitał – tzw. wykup – jest GWARANTOWANY w umowie czy był tylko SYMULOWANY w ofertówce (co nie stanowi zobowiązania firmy na przyszłość).
UWAGA
Jeśli składka dwóch ofert różni się więcej niż 10-15% to znaczy, że porównujesz INNE rodzaje ubezpieczeń:
- albo składkę masz zapewnioną na krótszy okres,
- albo zakres ochrony jest węższy, a lista wyjątków dłuższa,
- albo przyszły kapitał nie jest gwarantowany tylko obiecywany (przy jakiś założeniach).
Porównam to do ceny mleka: jeśli litr kosztuje 3 albo 4 zł za litr, to myślisz „pewnie kwestia producenta”. Ale gdyby kosztowało 6 czy 9 zł to pomyślisz, że to zagęszczone mleko do kawy, albo jakieś sojowe lub kozie, prawda?
Pamiętaj, że to nie agent jest gwarantem wypłaty ubezpieczenia tylko firma ubezpieczeniowa, która w OWU opisała sposób działania danej umowy. Z drugiej strony mniej niż pół procenta agentów może się pochwalić takim doswiadczeniem i taką jakością pracy jak ja. Ubezpiecz się mądrze.



