Warto profilaktycznie chodzić na kontrolę do stomatologa lub sprawdzać co jakiś czas hamulce w samochodzie. Tak samo warto by raz na jakiś czas przypomnieć sobie CO MAM w swoim ubezpieczeniu lub czego tam NIE MAM. I to zanim się coś wydarzy lub zanim dożyjesz określonego wieku, bo wtedy to będzie już za późno…
Oczywiście pamiętasz wielkość płaconej składki, ale z regułami opisanymi w OWU pewnie jest już gorzej… Przypomnijmy sobie Twój pierwotny motyw zakupowy. A skoro minęło kilka lat, to coś mogło się zmienić w Twoim/Waszym życiu – może teraz inaczej patrzysz na różne sprawy:
- Pojawiła się odpowiedzialność za bliskich (gdyby mnie zabrakło) albo teraz chcesz chronić własne zdrowie (przejściowe sytuacje losowe).
- W międzyczasie pojawił się kredyt albo odwrotnie – istotnie zmniejszyło się zadłużenie bankowe.
- Urodziły się Wam dzieci albo odwrotnie – już podrosły albo wręcz się usamodzielniły.
- Zmieniły się priorytety: funkcja ochronna (’jak się coś stanie’) czy funkcja oszczędnościowa (wypłata 'za dożycie’).
- Chcesz zbudować oszczędności albo potrzebujesz chronić majątek przed koniecznością spieniężania.
- Ochrona ma być „terminowa” (duża, ale zmieniająca się w czasie) czy może wersja „do końca życia” (ze stałymi wartościami)?
A może teraz zapytasz mnie o…
- niebanalny prezent dla dziecka (wnuka, chrześniaka), albo
- tematy spadkowe czy biznesowe (wspólnicy), albo
- gwarantowaną i dożywotnią emeryturę?
Poświęć 30-60 minut raz na kilka lat.
Dziś możesz mieć inne oczekiwania i inne potrzeby ubezpieczeniowe – omówmy konieczne modyfikacje w polisie, aby za tym podążała. Nie sztuką jest „mieć polisę” – ważniejsze jest wiedzieć „kiedy i w jaki sposób zadziała ubezpieczenie”.
Dowiedz się jak można aktualizować wielkość ochrony, zakres ubezpieczenia i charakter polisy. Przypomnę Ci jak mądra i elastyczna jest Twoja umowa:
Czemu zależy na tym mnie? Z powodu zawodowej ambicji – inwestuję swój czas, byśmy w przyszłości uniknęli rozczarowań. Mam nadzieję, że to docenisz i chętniej polecisz mnie swoim znajomym (liczę na rekomendacje). Jestem konsultantem (ponad 20 lat doświadczenia), a nie tylko sprzedawcą lub opiekunem :)



